praca

Jak ma się trochę czasu i urlopu, to przy małym prostym domu wszystko samemu można zrobić A tak na poważnie, nie każdy musi być budowlańcem. SSO z więźbą i dachem robiły nam ekipy, instalacje (gaz, prąd, wodę, CO, odgromówkę, kanalizację) oprócz WM robiły ekipy/fachowcy. Resztę robił mąż sam, ew. sam z kolegą. Od początku budowy do wprowadzenia się minęły dwa lata. Mąż normalnie na etacie pracuje. W drugim roku budowy najczęściej wyglądało to tak, że wrócił z pracy, zjadł obiad i jechał na budowę, wracał zwykle ok. północy. Syna jeszcze nie było, więc organizacyjnie było w miarę prosto. W domu aktualnie nie mamy zrobionej elewacji na gotowo (to zrobi ekipa, jak już nie będzie ciekawszych wydatków, teraz mamy styro zaciągnięte klejem i siatką, zagruntowane i pomalowane farbą) i płytek na tarasie.

Nie warto planować niczego, co miałoby się zrobić samodzielnie. W trakcie budowy powstanie tyle pilnych potrzeb, że wykorzystają 110% Twojego wolnego czasu. Tutaj podmalować, tam podkuć, tutaj zaszpachlować, nawieźć żwiru, przerzucić jakiś zalegający gruz, wkopać kawałek kabla do ziemi itd itp. Po prostu do takich różnych pilnych i drobnych prac nie znajdziesz w dzisiejszej sytuacji nikogo, kto to przyjdzie zrobić. A czasem trzeba, bo inaczej umówiona pół roku temu ekipa nie będzie mogła zacząć.

Przykład – przy pomiarach drzwi wewnętrznych okazało się, że kilka nadproży będzie nieco za wysoko. Monterzy drzwi nie mają czasu na takie rzeczy. Ekipa od wykończeń już sobie poszła i nie wróci w tym celu. Inne ekipy rzucają zaporowymi terminami typu „w przyszłym roku”, żebym się odczepił. No więc poszło całe popołudnie na kupienie kleju, płyt, cięcie, klejenie. Kolejny wieczór – gips, siatka, odczekać, gładź. Trzeci wieczór – no, tak naprawdę jakieś pół godziny roboty, ale trzeba było przyjechać na budowę – finalna warstwa gładzi. Czwarty – szlifowanie, gruntowanie, malowanie.

Na pewno nie brałbym się za prace ciężkie fizycznie, albo mniej bezpieczne. W pewnym wieku szkoda pleców i ryzyka.
Udało mi się zrobić konstrukcję i pokrycie szczytówek, sufit podwieszany z ociepleniem stropu, i podłogą na strychu,  pomiar wydajności i hałasu wentylacji gładzie, parapety, połowę płytek, panele, biały montaż hydrauliki i elektryki, taras, podbitkę, wentylację, montaż kuchni, malowanie, teraz robię ogrodzenie.

Żałuję że nie zdecydowałem się na klejenie płyt gipsowych do ścian, zamiast tynków, bo robiłem to w jednej łazience i nie jest to szczególnie skomplikowane.
Mogłem też sam położyć wszystkie płytki i kleić styropian na elewacji.

Obecnie mąż samodzielnie buduje garaż wolnostojący – sam zrobił wszystko, obecnie dachem już przykryty, następne w kolejce wylewki.

Ktoś wyżej pisał o ogrodzie, że samemu można zrobić – jak patrzę na swoje przeboje z ogrodem i tym jak się staram a marnieje, to mam wrażenie, że budowa o wiele prostsza jest Jakbym miała kasę, to bym komuś za zrobienie tego ogrodu z miłą chęcią zapłaciła.

wyjście

Proste rzeczy do zrobienia to na pewno izolacja chudziaka papą, rozkładanie styropianu na podłodze, montaż geberitow, prysznica, paneli, malowanie, instalacje kontaktów i lamp, izolacja fundamentów, cały ogród, podłoga na strychu z płyt osb, brama, płot, schody zewnętrzne, taras drewniany. To zrobiłem sam i myślę że nie wymaga to jakiś strasznych zdolnosci

Często ludzie patrzą ile się zaoszczedi robiąc samemu i czy nie lepiej zapłacić bo do naszych zarobków to nie jest wielki wydatek a pracy dużo. Wg mni to nie jest do końca słuszne kryterium, bo oprócz tego ile nas będzie kosztowała usługa należy doliczyć:
- czas na poszukiwanie wykonawcy danej pracy
- czas na przypilnowanie i odebranie wykonanej pracy
- nerwy związane z tym że coś będzie zrobione niewłaściwie
- czas i pieniądze na poprawki źle wykonanej pracy

Przez to robiłem sam wiele rzeczy, których teoretycznie nie opłaca się samemu

Ja z żoną stwierdziliśmy że sami położymy styropian pod wylewki , bo co to za problem. Jedno popołudnie i będzie koniec i oszczędności.
Skończło się że kładliśmy tydzień , w tym kilka dni od samego rana do samej nocy. Dzieci wkurzone , bo same w domu były.
My połamani …
Tak samo kafle. Kiedyś myślałem że to łatwizna i co za probelm. Ułożyłem sam w garażu i wiedziałem że nie takie to proste …
Wyszło delikatnie mówiąc niezbyt profesjonalnie , dobrze że to garaż , ale i tak mooocno mnien razi ta amatorszczyzna
W nowym domu kafle będzie kładł fachowiec z wieloletnim doświadczeniem

Teraz układam sam styropian od wewnątrz domu , bo wykonawca nie chciał (za mało kasy a za dużo zabawy). Myślałem że to proste a okazało się że te docinnaie i sztukowanie to istny horror. Co ciekawe wykonaca robi to samo po drugiej stronie muru (skosy dach dwuspadowy) i mu wyszło perfekcyjnie. U mnie mimo że się bardzo starałem delikatnie mówiąc daleko do ideału. Na szczęście będzie to na poddaszu i nie będzie tego widać , ale i tak widzę jaka różnica jest pomiędzy amatorem a fachowcem z doświadczeniem. Ja robię to już 2 tygodnie , oni cały dom okleili (6 osób) w 2 dni …
DO ich pracy nie można się do niczego przyczepić a do mojej …
A u mnie jest kilka razy mniej styropianu do przymocowania …

Ja sam robiłem wentylację mechaniczną. Tutaj uważam że jak się wszystko dobrze wyliczy , zaplanuje , trochę doszkoli (bo są pewne niuanse o których nie każdy wie) to można spokojnie wykonać samodzielnie , tyle że to też nie jest łatwe , szybkie i przyejemne , głównie jak się samemu robi …

To nie tak że mam dwie lewe ręce

W obecnym domu wykonałem sam 3 zabudowy (3 szafy przesuwne) , w tym jedna cała ze szkła (lacobel – 5m szerokości) , i dwie z okleiny , robiłem też częściowo zabudowę poddasza (ściana) , cżeścowo instalcje elektryczne.
Robiłem też zabudowę takiej niemalze mniejszej kuchni.
Panale też sam kładłem.
Tyle że są rzeczy w którym widzę że sobie dam radę i jakość nie będzie gorsza od fachowca , ale są takie gdzie wolę dać zarobić fachowcom niż później widzeć niedoróbki i żałować że jednak nie wziąłem fachowca …

Myślę że nie warto się „przeceniać” i przeceniać swoich możliwości. W większosci to co różni amatora od fachowca to doświadczenie , częśto dłuuuugie doświadczenie i praktyka i taki fachowiec wie jakie czekają na niego „pułapki” i wie jak sobie z różnymi problemami poradzić aby efekt końcowy był bardzo dobry …

instalacje

Wszystko można zrobić samemu, ale … trzeba brać pod uwagę posiadany sprzęt, czas, podstawowe umiejętności manualne i kondycję fizyczną czy lęk wysokości.
Jeśli zarabiasz 2xmniej na godzinę od tzw. fachowca rób samodzielnie. Jeśli chcesz mieć szybko zbudowany dom bierz firmę. Jeśli liczą się pieniądze bierz ekipy do poszczególnych etapów.Nie jest łatwo na takie pytanie odpowiedzieć. Są osoby, które po prostu nie mają żadnego drygu do tego rodzaju prac i nie mają wyjścia – muszą w każdej kwestii posiłkować się ekipą. I nie ma w tym nic złego, bo nie każdy z nas musi się na wszystkim znać i wszystko umieć. Mój kuzyn nie potrafi przykładowo wbić gwoździa, ale jest mega specem w temacie komputerów i elektroniki – i tak dalej. Ja sądzę, że najłatwiej samodzielnie wykonywać prace już na etapie stanu surowego zamkniętego i później. Przykładowo ja lubię montować różne rzeczy na ścianach, ciąg szafek kuchennych zamontowałem samodzielnie, mając do dyspozycji wiertła i kołki z muntech24, listwę ścienną do montażu i jakiś fajny poradnik jaki znalazłem gdzieś w necie. Szafki wiszą wypełnione dobrem już dwa lata, choć ludzie mi mówili: bierz ekipę, montaż szafek w kuchni to za duży kaliber dla amatora. To wszystko jest kwestia indywidualna, jak się ma dryg i jakieś umiejętności, to zawsze można się samemu pobawić.

instalację WM – bo ceny robocizny zbytnio podnoszą w górę koszt tej przydatnej instalacji
klejenie styropianu – bo protokół pomiarów wentylacji    można to zrobić dokłądniej, niż ekipa, oszczędzająć 15zł/metr elewacji (warstwę zbrojoną i tynk pozostawiłbym fachowcom)
ocieplenie stropu/skosów
podłogówka – styropian i rozkładanie rur
kafelkowanie pomieszczeń technicznych, pralni itp

Na pewno nie ma sensu robić samodzielnie tynków, wylewek, cyklinowania parkietów.

efekt

A kto ci każe montować okap na takiej samej wysokości jak szafki.
Jeśli to okap kominowy to możesz go zamontować wyżej, ale jeśli jest to okap pod szafkowy to ryzyko zapalenia tłuszczu jest raczej znikome gdyż musiał by być tak nasączony tłuszczem żeby z niego kapało.
W instrukcji innej firmy czytam że odległość dla kuchenek gazowych wynosi min. 50 – 70cm natomiast dla płyt jest to odległość 40 – 60cm
Okapy mają przed filtrem osłonę z siatki stalowej lub aluminiowej tak aby zanieczyszczenia osadzały się na filtrze a siatka spełnia rolę przeciw zapalną oddzielającą tłuszcz od źródła ognia.choć oczywiście w ramach dyskusji w Warszawa udrażnianie kanalizacji  innych wątkach lub dziennikach budowy takie informacje pojawiają się. Co Waszym zdaniem warto zrobić samemu podczas budowy i wykańczania domu? Z jednej strony jest klub samorobów, gdzie budujący robią niemal wszystko i z imponującym efektem, z drugiej wielu zleca prace ze względu na brak czasu, inne obowiązki lub posiadanie dużych funduszy na budowę. Chodzi mi o takie prace, które są stosunkowo proste lub nie wymagają wiele czasu czy skomplikowanych narzędzi, a jednocześnie są dość wysoko wyceniane przez profesjonalne ekipy. Zawsze ktoś może napisać: rób wszystko, co potrafisz, no ale wiadomo, póki co niewiele potrafię, ale czegoś tam mogę się nauczyć, pytanie tylko, czego. Większość się zgodzi, że samodzielne zamawianie materiałów to podstawa. Często powtarzają się pomysły, żeby samemu kłaść styropian pod podłogówkę i montować instalację WM. Nie polecacie za to np. samodzielnego kopania fundamentów czy robienia tynków.
Jeśli zamontujesz okap na wysokości 50 cm to poza nieergonomicznymi trudnościami w użytkowaniu ( istnieje możliwość uderzenia się głową) należy go po prostu częściej czyścić oraz unikać raczej potraw w których wymagane jest flambirowanie czyli zapalanie alkoholu na patelni w której ogień i płomienie zbliżają się jeszcze bardziej do okapu powodując rozgrzanie zgromadzonego na filtrze tłuszczu który może kapać.Dla każdego z nas będzie inna odpowiedź. Najprostszym przelicznikiem jest ocena czy w czasie który poświęcam na samodzielne wykonanie jakiejś pracy przy budowie domu jestem w stanie zarobić więcej swoją zawodową pracą czy nie. Jeżeli w grę wchodzą inne niż finansowe pobudki np. chęć wykonania pracy dokładnie, oderwanie się od monotonii życia zawodowego itp to praktycznie każdą czynność do której posiadasz narzędzia i umiejętności ( już posiadane lub nabywane wraz z pracą ) jesteś w stanie wykonać sam. Efekt Twoich działań może być różny. każdy budujący ma nieco inną sytuację i arbitralne, jednoznaczne stwierdzenia mogą nie mieć sensu w wielu konkretnych przypadkach. Niemniej budujący miewają swoje refleksje na zasadzie: trzeba było to zrobić jednak samemu lub wręcz przeciwnie: i po co się za to brałem, albo: dobrze, że się zdecydowałem sam to zrobić. Każdy musi sam rozważyć, czy się podejmie tego a tego. Chodzi mi tu bardziej o podrzucenie tropu, kierunku, co może się udać, a z czym będzie trudniej. Przykład: polecam pomalowanie ścian we własnym zakresie, choć wiadomo, jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem lub kręgosłupemNie podjąłbym się jednoznacznego stwierdzenia właściwego dla wszystkich budujących dom

Poza tym niskie zamontowanie szafek będzie powodowało po jakimś czasie osadzanie się tłuszczu na samych szafkach które sąsiadują z okapem.

przestrzeń

1. dałabym jaśniejszą podłogę (mam lapacho ładnie wygląda ale nieładnie wyglądają na nim „koty”) codziennie odkurzam
2. żadnej ciemnej podłogi, mam merbau i dzień w dzień likwiduje ślady białych stópek
3. nie zrobiłabym poddasza, tylko dom parterowy, mam dość latania po schodach w tą i z powrotem
4. w gniazdach antenowych brakuje czegoś co się nazywa podwójnym wyjściem, czy coś w tym rodzaju; chodzi o to, że satelitę mogę mieć podłączoną tylko do jednego telewizora, a ja mam 3 telewizory i przez te niedobre gniazdka nie mogę odbierać w dwóch pozostałych telewizorach programów z satelity
5. nie mam rurek w ścianach do przeciągnięcia kabli od sprzętu audio-video
6. oczywiście kable do kina domowego poprowadzone w ścianach lub wylewkach (ale tu uwaga, dobrze jest być pewnym co do aranżacji pomieszczenia albo najlepiej, położyć same rurki do 2 kombinacji żeby nie było problemu. U mnie problem się właśnie pojawił, ale na szczęście część instalacji wykorzystałem).
7. oczywiście sieć komputerowa kablowa gigabitowa (tego później nie da się zrobić) do każdego pomieszczenia (nawet do kuchni) mimo że będzie oczywiście też router bezprzewodowy. Powód duża różnica w przepustowości. A zbliża się era HDTV (potrzebna bardzo duża przepustowość) oraz telewizja (pewnie też hdtv) oferowana przez internet. Łącze bezprzewodowe tego nie udźwignie, szczególnie jeśli kilka osób zechce oglądać na różnych telewizorach.
8. bardzo dużo gniazdek elektrycznych w ramkach wielokrotnych
- antena satelitarna z kilkoma konwerterami (zez) i lub z obrotnicą. wyjścia konwerterów podłączone do multiswitcha. na każdym telewizorze możliwość oglądania innego kanału.
9. Zrobię plastikowe rurki w ścianach do podłączeń audio-tv, listwy przypodłogowe wewnątrz których można puścić kable
10. w czasie projektowania domu nie zapomnieć o rozmieszczenie w domu instalacji podtynkowej ,nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale tak żeby można było wszędzie podłączyć telewizor, Internet, sprzęt grający
11. skusiłam się na drzwi wewnętrzne z litego drewna (dąb) po umiarkowanej cenie. Zrobione na zamówienie, w zakładzie stolarskim, ale ……….z mokrego drewna. Porozłaziły się. Teraz z daleka wyglądają ładnie, ale z bliska widać szpary.
Nie kupię więcej drzwi z litego drewna.
12. Słabe punkty mojego mieszkania jasna podłoga i fugi w kuchni (biało-szaro-beżowe) – makabra, widać każdy brud, chlapnięcie, itp.
13. Nie zrobię szafy całej przeszklonej, czyszczenie i polerowanie tych drzwi koszmar, jedne by wystarczyły, żeby móc obejrzeć się dokładnie;
14. ja zawaliłam z oświetleniem, przyoszczędziłam ( za mało żarówek) i teraz ciemno w całym domu
15. Nie dam oświetlenia halogenowego w przedpokoju i kuchni – ciągle żarówki się przepalają i są wysokie rachunki za prąd.
16. Nigdy więcej sufitów podwieszanych. Teraz są w przedpokoju i łazience. Paskudne i obniżają wnętrze. A halogenki dają brzydkie, zimne światło
17. Za nic w świecie nie pozwoliłabym drugi raz mężowi zrobić podwieszanego sufitu z wnęką na oświetlenie, czytaj na kurz
18. Nie patrzeć na wygląd lamp tylko na ich moc przy wyborze
19. Źle pogrupowane oświetlenie (1 włącznik włączający jednocześnie kilka punktów oświetleniowych – aż się prosi aby je rozdzielić)
20. Nie dam ciemnych paneli – nie mogę ich domyć, ciągle są smugi,
21. Dam płytki na podłodze jakieś melanżowate (nie mam na myśli takich wykropkowanych), żeby nie trzeba ich było co godzinę myć i konicznie fuga 1-2 mm
22. Na nie: meble wenge: kurz widać dosłownie po dwóch, trzech godzinach
23. Ja w temacie paneli. Przerabiałem panele w kilku mieszkaniach, 7 lat temu, 5 lat temu … 3 lata temu w DE … i w domu nie mam ani skrawka panela.
Można je lubić, można też się liczyć … jest jednak alternatywa, niedużo droższa:
-parkiet przemysłowy Nic nie stuka, przyjemnie biegać na bosaka, nie ma „kotów” (mimo, że kot w domu) a z uwagi na niską cenę – nie ma takiego ciśnienia na „chuchanie”.
24. Aha i firma, która robi nam co i podłogówkę zaproponowała w łazienkach kaloryfery z przełącznikiem elektrycznym (w lecie można włączyć i ręczniki nie gniją).
25. pokoje parkiet dębowy olejowany – u mnie się sprawdza
26. szafa komandor o 10 cm szersza (5 cm zajmują prowadnice, nie wszystkie wiszące ubrania się mieszczą)
27. żadnych podróbek (a zwłaszcza podróbek naturalnych materiałów, np. imitacje drewna na podłogach czy meblach) wychodzę z założenia, że nikt jeszcze nie wygrał z Matką Naturą
28. wielkie NIE dla jakichkolwiek przeszklonych szafek w pokojach, salonach itp. jak ja strasznie nie lubię takich wystawek… brakuje tylko kolekcji porcelanowych kotków i słoników w środku… ohyda. (zaznaczam – DLA MNIE)
29. tylko nie białe ściany (u mnie nawet sufity nie będą białe a kremowe lub jaśminowe)
30. nigdy w życiu więcej gresu polerowanego. Jeśli ktoś zdradzi mi sekret jak umyć to dziadostwo żeby się błyszczało i nie było smug, bez uciążliwego docierania na sucho, dam mu nagrodę
31. tylko nie farba dekoral do malowania ścian – pozostałe pokoje mam pomalowane Kabe i wyglądają o niebo lepiej po półrocznym użytkowaniu mieszkania.
32. A jak ktoś chce mieć jasną, łatwą w utrzymaniu podłogę, to polecam to, co mam prawie na całym parterze (wiatrołap, korytarz, część salonu, kuchnia i klatka schod.) – gres Orenientale 0R02, Nowa Gala. Jasny, ale czyści się bajecznie i naprawdę nie trzeba tego robić często
33. nietrafiona decyzja – gres z mocną fakturą na powierzchni. Nie przeszkadza mi że jest jasny, ale… – brud (szczególnie widać w kuchni) dosłownie wżera się z zagłębienia; – jest „ostry” (inne określenie nie przychodzi mi w tym momencie do głowy) – ciągle zdziera podkładki filcowe przyklejone pod nogami krzeseł. W zastraszającym tempie kasuje podeszwy naszych kapci.
34. panele-nigdy buk- tylko chropowaty dąb- nie widać brudu, nie ryzuje się i nie kruszy
35. drzwi wewnętrzne pełne bez szybek…w celu większej intymności, wygłuszenia pomieszczenia
36. drzwi do sypialni bez przeszkleń, żeby dłużej palone światło w czyimś pokoju nie przeszkadzało innym
37. klamki z kwadratowymi szyldami – bardzo ciężko zamontować je idealnie prosto, a każde odchylenie od pionu jest doskonale widoczne
38. ja mam w salonie na podłogówce położone drewno merbau 22 mm, 3 sezon grzewczy i nie mam żadnej szczeliny, na kolanach próbowałam znaleźć choć 1 szczelinę i nie znalazłam, mam dużą otwartą przestrzeń i jest naprawdę cieplutko, nie żałuję wyboru a już prawie miałam kłaść kafle, W salonie kafli też mi powiedziano żeby kafle kłaść na podłogówce minimum na 3mm fudze, nie posłuchałam i dałam 1,5 mm i również nic nie pęka i nic się z nimi nie dzieje a kafle są duże 60×60
39. Odradzam różne rodzaje i kolory podłóg przy otwartych przestrzeniach
40. nie zrobiłabym w domu podłogi z gresu polerowanego, fajnie wygląda ale tylko jak jest czysty
41. na nie ciemna podłoga z czarnego dębu – czysta tylko godzinę, dwie po myciu
42. żadnych ciemnych podłóg, choćby nie wiem jak pięknie wyglądały (oczywiście w katalogach i czasopismach) – wszędzie kurz, paprochy, włosy itp.
43. odpadają ciemne meble w pokojach – notorycznie ścieram z nich kurz, bo wszystko na nich widać. Nie mówiąc już o wszelkich powierzchniach lakierowanych (również w kuchni). Kurz, odciski palców… ech…
44. w łazienkach, korytarzach zbędne są wszelkie półki, półeczki, tym bardziej szklane! Po co?! W mojej obecnej łazience mam nad wanną trzy szklane półki na których stoją wazoniki, bo do niczego innego się owe półki nie nadają – wszelkie akcesoria stoją na wannie.
45. nie kremowa kanapa bez zdejmowanego pokrowca – brudzi sie okropnie! To samo z krzesłami tapicerowanymi tym samym materiałem
46. Nie – wypoczynek w czarnej skórze – w mieszkaniu miałam jasna skórę i sądziłam, że jest trudna w utrzymaniu, teraz zmieniłam zdanie – jasna skóra w utrzymaniu to pikus w porównaniu do czarnej
47. Nie – włochaty dywan – syf i brud albo ciągle trzepanie i czyszczenie!
48. nigdy więcej jasnego polerowanego gresu w przedpokoju, widać każdy pyłek a teraz, kiedy jest plucha to, mimo wycierania butów, zostają paskudne ślady
49. nigdy ciemnych mebli, kurz osiada ekspresowo i ciągle wyglądają jak brudne
50. Dokładnie, dzisiejsze panele to inna bajka, no i polecam zastosowanie pianki podpanelowej „pianomat” organica-i. Wygłusza mocno podłogę i wyśmienicie się układa. No i NIE trzeszczy
51. Można zastosować powierzchnie na wysoki połysk ale tylko w miejscach gdzie bezpośrednio nie wpada słońce.
52. - ciemnymi meblami gdziekolwiek i na jakikolwiek połysk- białymi płytkami ( mam w łazience a białych ani siwych włosów nie mam i czasem żałuje …)
53. ja mówię nie przede wszystkim meblom koloru WENGE – dramat po prostu – standard i brak pomysłowości….
54. nie dla szklanych stołów/stolików do kawy – kto miał, ten wie, jaka to masakra – zarysowania, kurz, odbite paluchy, naczynia
55. co do drzwi z lacobelu udrażnianie kanalizacji w garażach – w naiwności swojej myślałam, że to szkło jest naklejone na jakąś płytę a tu niespodzianka – to czyste szkło, podklejone tylko folią. Mam więc cztery tafle szkła, 2x lacobel i 2x lustro – każda po 2, 70 m. Boję się zwłaszcza ze względu na dzieci, żeby kiedyś nie rozbiły i nie zrobiły sobie krzywdy
56. my mamy tynk chyba akrylowy – silikonowany i to był strzał w dziesiątkę,
bo zaraz na następny dzień pod oknem, były ślady łapek kocicy

kuchnia

1. kontakt w kuchni zrobiłabym pod szafką wiszącą a nie w blacie granitowym
2. zrobiłabym więcej szafek wiszących w kuchni, teraz mam mnóstwo szuflad na dole, są wygodne, bo wielkie, ale ciągle muszę sie po coś schylać, mój kręgosłup się buntuje
3. nie dałabym kuchenki indukcyjnej w rogu bo pichcić może tylko jedna osoba. Druga – choćby chciała tylko pomóc – nawet nie ma jak! Chodzi mi głównie o sytuacje, w których potrzebna jest trzecia ręka: wlewamy powoli olej i śmietanę ucierając sos. Gdyby przywierał – unosimy naczynie; po za tym kompletnie nie można zajrzeć do garnka w rogu (po przekątnej). Za daleko. A także trudniej wykonać okap. W zasadzie tylko samodzielnie.
4. W kuchni mam płytę w narożu, i zaraz koło rogowej szafki dałem zmywarkę, i wyszło tak że jak żona gotuje, to nie mogę nic do zmywarki włożyć, a wystarczyło dać zwykłą szafkę 40 między róg a zmywarkę …
5. nigdy więcej blatu kuchennego z laminatu.
6. blaty kuchenne granitowe, zamiast płytek nad kuchenką (albo całością blatu) płyta z kamienia (żadnych fug, łatwość czyszczenia). Oczywiście nie zamawiane przez żadne studio tylko u jakiegoś kamieniarza żeby nie zbankrutować.
7. szuflady tylko z hamulcami (akcesoria Blum), żadnych obrotnic w szafkach narożnych ani tym podobnych bajerów (koszt niewspółmierny do korzyści).
8. meble z cokołem to najlepiej (bynajmniej ja tak mam i to sobie chwale) gdy ten cokół ma jeszcze na samym dole taką przeźroczysta uszczelkę która jest wkładana w ten cokół i w tym momencie już nie ma prawa nic wpaść za cokół który oczywiście jest na klikach/zatrzaskach.
9. zlew w kuchni chciałabym teraz granitowy (mam dość metalowego i czyszczenia go do sucha, żeby plamek po wodzie nie było)
10. nie parapet kuchenny połączony z blatem kuchennym a właściwie jego brak, zawsze trzeba coś było ściągnąć z blatu żeby otworzyć okno, w nowym domu parapet 10 cm nad blatem
11. fakt zlewy inox sa paskudne poza FRANKE takim nakrapianym matowym….nie widać nic. tak faktura nazywa się „len”. u mnie też będzie Franke, len.
12. podobały mi sie bardzo wysokie krany do kuchni – takie zakręcone fajki – woda się bardzo rozchlapuje na około zlewu.
13. Żadnych bardzo jasnych, bardzo ciemnych lub bardzo gładkich i błyszczących powierzchni, obojętnie czy mowa o podłogach czy o frontach szafek – są niepraktyczne
14. nigdy – ciemnych kafelków (i mebli też i podłóg) w kuchni, tym bardziej obok kuchenki czy zlewu
15. brakuje mi oświetlenia zlewozmywaka umieszczonego pod oknem, gdy jest noc sama sobą zasłaniam światło centralne
16. pamiętać, że oprócz przyłącza 3-fazowego dla indukcji ma być jeszcze zwykłe gniazdko dla piekarnika
17. płyta indukcyjna śliczna, designerskie cacuszko, ale cała szklana tafla już poobijana na krawędziach i lekko pęknięta w rogu (ale działa) Następną kupię z metalową opaską dookoła Byle garnkiem można uszkodzić w chwili nieuwagi
18. indukcja… ciężko powiedzieć, mam (kupiona raczej z musu bo gazu nie mam, butli nie chciałam)… ale nie ma to jak naleśniki smażone na gazie. No nie ma cudów, chyba ze moja indukcja jakaś nie taka, ale jak dam niską moc to sie gotują a jak stopień wyższa to sie palą . Gdybym miała wybór to byłby jednak gaz przy całym uroku jaki indukcja posiada
19. rozważyć odpowiednie wyprowadzenie kabelków na oświetlenie blatu roboczego montowanego od spodu szafek
20. elektrykę rozmieszczać po uprzednim projekcie kuchni – minimalizuje się późniejsze przeróbki
21. Przemyśleliśmy wszystko dokładnie. Ale jedna rzecz, którą żałuje mimo iż jest piękna to błyszczący blat w kuchni
22. w zlewie kuchennym dodatkowy otwór na podajnik płynu do naczyń, aby butelki nie szpeciły mi wnętrz (60zł).
23. nigdy więcej ciemnych frontów w kuchni
24. łączenia blatu za blisko zlewu (nie wiem czy to ma znaczenie ale jakby minimalnie spęczniał i wyciera się na brzegach)
25. niedokładne przemyślenie zabudowy kuchennej – mam w kuchni na podłodze kafle, w salonie (kuchnia otwarta) drewno……niestety zabudowa kuchenna nie chciała sie dokładnie zakończyć w miejscu łączenia kafli z drewnem i ostatnia szafka wyszła na drewno….ale trudno, tak być musi
26. Nie – blaty robocze z drewna lakierowane – nie ma takiego lakieru, który by wytrzymał pracę na nim w kuchni
27. Ja nie użył bym ciemnych płytek i mebli w kuchni . Strasznie ciężko je utrzymać w czystości. To samo tyczy się szafek na wysokim połysku… masakra
28. ja nigdy więcej nie zrobię sobie w kuchni czarnej podłogi… obecnie mam i widać na niej najmniejszy okruszek….
29. na tak wąska i niska szafka cargo (na ściereczki i płyny).
30. nigdy więcej pralki w kuchni
31. najbardziej żałuję zakupu białych szafek do kuchni. Koszmarnie się je czyści; także już więcej nie położę w domu serwis separatorów Warszawa wykładzin, znacznie lepiej sprawdzają się panele
32. nie okrągłe komory w zlewie – kwadratowe są zdecydowanie pojemniejsze przy tej samej szerokości zlewu
33. ja bym wybrała lepszą wersję blatu kuchennego, gdyż czyszczenie obecnego to koszmar
34. żadnych żłobień we frontach szafek w kuchni (siedlisko kurzu)
35. nigdy więcej uchwytów zbyt odstających od szafek, bo kilka razy się uderzyłam
36. nigdy więcej otwartych półek

instalacje

zależy to pewnie od wielu czynników, PC – jej mocy, strat energii przez budynek, materiału z jakiego jest wykonany, sposobu wykonania ogrzewania (jakie zagęszczenie).. itp
na termostacie pokojowym nie powinno taktować, chyba że ustawioną miałeś małą histerezę.. tak przypuszczam

Przewinęło się parę niejasności, 15cm to styro posadzki, 20cm styro na elewacji. Nie robiłem OZC, bo niższej wersji Toshiba Estia niż 8kW nie ma Z tym poborem mocy to fakt jestem zaskoczony. Mam 20A a pompa 1faz i nie planowałem zwiększać, choć samą instalacje pod pompę zrobiłem na fi4mm.

Cała instalacja CO oparta jest na podłogówce, z tym że na poddaszu wrzucam panele – przy okazji mają koledzy jakieś rady w kwestii doboru paneli i montażu na podłogówce? Co do sterowania, tu się zdałem na znajomego fachowca – każdy pokój osobna pętla + sterownik pokojowy, do tego sterownik pogodowy.

Toshiba Estia bo i akurat „ten” instalator, bo miałem informacje z „niezależnych” (ostatnio drażni mnie to słowo) źródeł, o udanych inwestycjach. A przy okazji człowiek reklamował instalacje na tym sprzęcie we własnym domu.

Dom będzie wyposażony w kominek ciągłego palenia z DGP, w ramach wsparcia pompy w duże mrozy, stąd mam duże obawy do przewymiarowania. Co do ceny, to róznica 400zł, instalator czuje się winny bo stwierdził że wystarczy mu dać znać 2tyg wcześniej przed instalacją żeby się przygotował. Pewnie nie spodziewał się że odezwę się w połowie grudnia :| i część kosztów wziął na siebie.

Najbardziej obawiam się zbyt częstych cyklów montaż klimatyzacji Julianów  włączenia i wyłączenia. Gdzieś czytałem wypowiedzi człowieka nazywanego dr od pomp – r – że to największa zmora pomp PW i wpływa na szybkie zużycie turbin…

obawiam się, ze się szybko nie doczekasz
tzn nie sądzę w znaczne obniżki ceny PC
owszem mogą być lepsze ale cena będzie podobna
cena PC aż taka kosmiczna nie jest jak poszukasz kogoś co da Ci dobry rabat i nie drogo zamontuje

8kW i w takiej cenie to wg mnie tylko na Atlantic Extensa

No to jest przedział cenowy pomp tego typu mocy ale posiadaczom węgla zwanego eko nie wytłumaczysz,oni myślą,że powietrzna zamarznie pon.-7st.C bo jak z mrozu może być ciepło w domu i szukają gruntówek za 60tys.zł a jak szukają nie wiedząc dokładnie co i do czego to i dostają oferty na 60tys.zł

ostatnio -nie powiem kto bo nie mam na to pozwolenia- wspominał o PC dobrej firmy powietrznej 8kW z osobnym zasobnikiem za 18 500zł na gotowo!
To z czego tu schodzić jak za ekogroszek 10-12kW krzyczą sobie na gotowo 12 tys

ok. wiem, ze pewnie byś może chciał nieco więcej niż 8kW ale jakbyś ten domek miał 130m2 to winno być spoko, zaś ekogroszeku i tak taniej i mniejszy nie kupisz. Ale obym się mylił i ceny jeszcze spadły.
a jak dalej czekam aż PC PW stanieją

realizacje

czyli pracuje ci na krzywej grzewczej a nie na temp pokojowej, skoro nie potrafi zagrzać pomieszczeń a taktuje często. nie ma możliwości przestawienia sterownika na reagowanie na temp wewn pokojową (+ ewentualnie krzywa grzewcza) ? u siebie tak mam w kospelu i działa to dobrze

Podłącz to jak kolega pisze pod termostat pokojowy – 1 na cały dom – w termostacie ustawisz godziny grzania i temp. termostat włączy 1 czy 2 razy (okienko w dzień) na dobę PC i termostat ją wyłączy jak w domu się nagrzeje.
PC sama się nie włączy/wyłączy a jedynie co możesz jej ustawić to krzywą jaką dobierze sobie do temp zewnętrznej na czas grzania sygnalizowany z termostatu.

PC sama może tylko wtedy z Timer a puścić CWU 1-2 razy na dobę (jak są 2 okienka i ile wody zużyjesz). Ja tam PC nie kontroluję ale fizycznie nie ma mowy by się włączyła więcej niż 4 razy na dobę jak się grzanie z CWU rozminie.

A Panu/koledze od PC co chce z 8kW na ponad 11 zmienić radzę poczekać lub poszukać innej PC po zrobieniu OZC. Ostatnio rozmawiałem o realizacji kotłowni z zasobnikiem na PC Atlantic 8kW czyli ta sama moc co Toshiba poniżej 19 999 zł. Można? Można. PC chyba nie gorsza a może lepsza, ale to inni n niech ocenią bo ja się aż tak na tym nie znam co opinią forum kieruję a tu Atlantic bardziej popularny.

Podłącz to jak kolega pisze pod termostat pokojowy – 1 na cały dom – w termostacie ustawisz godziny grzania i temp. termostat włączy 1 czy 2 razy (okienko w dzień) na dobę PC i termostat ją wyłączy jak w domu się nagrzeje klimatyzacja do biura.
PC sama się nie włączy/wyłączy a jedynie co możesz jej ustawić to krzywą jaką dobierze sobie do temp zewnętrznej na czas grzania sygnalizowany z termostatu.

PC sama może tylko wtedy z Timer a puścić CWU 1-2 razy na dobę (jak są 2 okienka i ile wody zużyjesz). Ja tam PC nie kontroluję ale fizycznie nie ma mowy by się włączyła więcej niż 4 razy na dobę jak się grzanie z CWU rozminie.

A Panu/koledze od PC co chce z 8kW na ponad 11 zmienić radzę poczekać lub poszukać innej PC po zrobieniu OZC. Ostatnio rozmawiałem o realizacji kotłowni z zasobnikiem na PC Atlantic 8kW czyli ta sama moc co Toshiba poniżej 19 999 zł. Można? Można. PC chyba nie gorsza a może lepsza, ale to inni n niech ocenią bo ja się aż tak na tym nie znam co opinią forum kieruję a tu Atlantic bardziej popularny.

praca

nie robiłem OZC, ustaliłem z instalatorem że montujemy pompę powietrze / woda 8kW Toshiby. Ale pojawił się problem bo zabrakło w hurtowniach pomp, a mi się cholernie spieszy… Jak zwykle zaspałem z tematem. Instalator zaproponował mi opcję 11,2kW. czyli pracuje ci na krzywej grzewczej a nie na temp pokojowej, skoro nie potrafi zagrzać pomieszczeń a taktuje często. nie ma możliwości przestawienia sterownika na reagowanie na temp wewn pokojową (+ ewentualnie krzywa grzewcza) ? u siebie tak mam w kospelu i działa to dobrzeStwierdził że po prostu woda szybciej się będzie nagrzewać. A częściowo różnicę w cenie weźmie na siebie. Będzie raczej słabo Ja też mam bliźniak tyle że 190m2 i gorzej ocieplony i pompę 9kW. Takie przewymiarowanie może generować wiele problemów, ale to zależy też od wielu czynników, np jaki układ GZ planujesz, jakie posadzki, z czego ściany i wiele innych. Ale przede wszystkim za pompę 11kW zapłacisz znacznie więcej niż za taką jaką potrzebujesz. Zainwestuj 300zł w OZC, a być może wyjdzie, ze wystarczy pompa 5-7KW?

Inwerter niestety nie może zejść do bardzo niskich poziomów mocy. Ja mam Panasonic 9kW tcap dom 150m 18cm ocieplenia i przy obecnych temperaturach taktuje mocno. Pewnie 9kW ale nie tcap byłby dla mnie lepszym rozwiązaniem. Zdarzają się dni, że w ciągu nocy kilkanaście wyłączeń – przeglądy klimatyzacji biurowej właściwie więcej nie chodzi niż chodzi i paradoksalnie nie daje rady nagrzać wtedy domu do nastawionych temperatur.
Dlatego z tym przewymiarowywaniem bym uważał
Mój domek to bliźniak z zabudowanym poddaszem – łącznie 130m2. Posadzki styro15cm, elewacja 20cm, poddasze wełna 30cm. to co piszecie jest po części ok, ale można zakupić PC PW inverter i spokojnie poradzi sobie (znaczy nie będzie się wyłączać za często). Jak widać też kolega nie ma rewelacyjnego ocieplenia, tylko 15cm.. reszta pewnie podobnie, do tego grzanie CWU… więc mocniejsza pompa może okazać się w sam raz.
Czym może się skończyć takie przewymiarowanie mocy?

alternatywa

Dobrze ze dałes cudzysłow przy słowie profesjonalne. W przypadku przecietnego inwestora który z marszu przysiada do wykonywania „profesjonalnych” obliczen ozc nie znając wczesniej pojecia OZC niezaleznie od metody wynik moze byc podobny, a równie odbiegajacy od rzeczywistosci, Tu masz rację.było w cudzysłowie od samego początku. Chcialbym także nieśmiało zaznaczyć, że od początku zwracałem uwagę wulgarnemu i agresywnemu rustinowi, aby zrobił to profesjonalnie (bez cudzysłowu), bo cieplowlasciwe jest głónie stworzone dla właścicieli przewymiarowanych śmieciuchów szukających alternatywy.

Skoro masz przetestowaną konfigurację: PC – zbiornik z wężownicą grzejącą CWU przepływowo (a wspominasz o tym nie po raz pierwszy), to może podasz konkretne przykładowe wartości:
- pojemność zbiornika
- powierzchnię wężownicy
- wymaganą temperaturę w zbiorniku dla uzyskania zadowalającego efektu

Użytkownicy PC zastanawiający się nad takim rozwiązaniem (co jakiś czas się tacy pojawiają) na pewno będą Ci wdzięczni.
Co do dorady mocy smieciucha to co podaje ciepło własciwe nie za bardzo trzyma sie kupy, ale to moje zdanie. Co do poziomu błedów to mam swoje zdanie poparte wieloma porównaniami obliczen „profesjonalistów” które sprawdzałem. Ty zapewne tez masz jakies dane bo samo gdybanie to trochę za mało. Powtórze jeszcze raz opieranie sie na doborze podanym przez ciepłowłasciwe jest nieporozumieniem.Wiem, w przeciwieństwie do ciebie wulgarny agresorze, że w celu dobrania źródła ciepła należy wykonać OZC a nie posiłkować się ograniczoną pod wieloma względami, stworzoną, przecież dla ludzi palącymi śmieciuchami w starych domach, stroną w internecie. Wiem o tyle więcej od ciebie, że OZC dla mojego domu wykonam zanim pierwsza łopata zostanie wbita, dzięki czemu będę mógł wprowadzić ew. zmiany i decyzje na etapie projektu, i nie obudzę się jak ty, z ręką w nocniku. I nie będzie dla mnie, w przeciwieństwie do ciebie, żadnym wykładnikiem powoływanie się na cieplowlasciwe i olewanie tego elementu przy budowie, bo rzekomo 80% ludzi tutaj tak robi. Taka tam skromna różnica między nami i cieszy mnie ta różnica niezmiernie. Dlatego następnym razem bądź ostrożniejszy wyrażając się co kto wie, bo się może okazać, że wiesz jeszcze mniej.  w przeciwieństwie do ciebie, że to wątek o PC PW a nie o buforach i grzałkach. Od początku generujesz tutaj bałagan  pogotowie kanalizacyjne Warszawa  i obrażasz dyskutantów (po raz kolejny, z tytułu czego już raz bana wcześniej zarwałeś) którzy chcą ci tylko i wyłącznie pomóc. Ale widać nie o to ci chodzi żeby uzyskać informacje, a żeby w (kolejnym już) wątku zrobić bagno. Ergo, zanim zaczniesz znowu pisać, zrób najpierw OZC.  Jak już zrobisz i będziesz wiedział wstępnie z czym masz do czynienia, wybierz odpowiedni wątek i przestań ZNOWU robić tutaj bajzel.